Peugeot 208 GT Line

2 maja, 2020 7:54 am

Najnowsza generacja Peugeota 208 to jedna z bardziej wyczekiwanych nowości w salonach w tym roku. Gdański salon Peugeot Intervapo udostępnił do testu bogatą wersję GT Line z 130 konnym silnikiem Puretech pod maską i 9 biegowym automatem.

https://4kolkaszczescia.pl/

Wizualnie auto nawiązuje, przynajmniej z mojego punktu widzenia, do kultowego już chyba modelu 205. Zwłaszcza widziane z tyłu, ale też i patrząc na tylny łupek trudno nie dostrzec podobieństwa. Z przodu z wzrok przyciągają nowe diodowe reflektory oraz charakterystyczne światła do jazdy dziennej. Podobne zabiegi stylistyczne, jeśli chodzi o oświetlenie , zastosowano w większym 508. I  w obu wypadkach wygląda to świetnie, a zarazem żadnego modelu nie pozbawia cech charakterystycznych. Co by nie mówić nowa 208 przyciąga spojrzenia.

Wewnątrz pierwsze co rzuca się w oczy to designerski piętrowy kokpit. Do tego mała, nisko umieszczona kierownica. No i sporych rozmiarów ekran sterujący pokładowym infotainmentem.

Szybko się w tym można odnaleźć. Testowa wersja wyposażona jest w i-Cockpit 3D. Trzeba przyznać że po pierwsze robi świetne wrażenie. Po drugie -daje duże możliwości personalizacji wyglądu. Po trzecie – jego obsługa nie wymaga ukończenia doktoratu z informatyki. Podobnie jak obsługa centralnego dotykowego wyświetlacza. Fakt, dużym ułatwieniem są tutaj fizyczne klawisze skrótów do najczęściej używanych funkcji.

Tradycyjnie dla aut francuskich poza wyglądem możemy tez liczyć na wykończenie miłymi w dotyku materiałami. Całość wygląda efektownie. Dobrego wizerunku dopełnia ambientowe podświetlenie.

Przestronność stoi na wysokim poziomie. Na przednich fotelach, w GT Line kubełkowych, miejsca nie zabraknie. Zakres regulacji pozwoli niezależnie od wzrostu znaleźć wygodną pozycję. Na tylnej kanapie też nie jest źle, pod warunkiem, ze przednie fotele nie są zajęte przez koszykarzy. Wtedy nawet trzy osoby powinny dać radę, choć wygodniej z racji szerokości nadwozia będzie dwójce pasażerów.

Bagażnik ma przyzwoitą pojemność, którą w razie potrzeby możemy powiększyć składając oparcie. Powstaje przy tym próg, ale to niestety typowe dla aut tego segmentu.

Nietypowe jest za to wyposażenie. Wersja GT Line wręcz rozpieszcza wyposażeniem. Zarówno z zakresu bezpieczeństwa: aktywny tempomat,układ utrzymujący auto na pasie ruchu, odczytywanie znaków drogowych, monitorowanie martwego pola, czy kamera cofania; jak i z zakresu komfortu: podgrzewane fotele, klimatyzacja dwustrefowa, podświetlenie ambientowe. Centralny podłokietnik, automatyczne skrzynia biegów. Na uwagę zasługuje też obecność ładowarki indukcyjnej dla telefonu oraz …. specjalnie zaprojektowanych uchwyt na telefon. Przy tym wszystkim obecność nawigacji, elektrycznie sterowanych lusterek i szyb wygląda jak standard dla……aut kompaktowych sprzed dekady. Przyczepić się można w zasadzie tylko do dwóch rzeczy: ukrytej nieco głębiej dźwigienki obsługującej tempomat oraz umieszczenia kamery cofania. To pierwsze jest w zasadzie typowe dla aut z lwem na masce. W przypadku kamery lepsze byłoby jej umieszczenie w klapie bagażnika – ułatwiłoby to czyszczenie.

Testowa 208 miała pod maską 1.2 litrowy silnik z serii PureTech połączony z 8 biegowym automatem. Moc 130 koni obiecuje więcej niż dobre osiągi.  Jeśli doda się do tego płynie działającą automatyczną przekładnię z trzema trybami jazdy to otrzymamy układ chyba idealny. Zwłaszcza że oferuje ona trzy tryby jazdy. Tryb ekonomiczny zadowoli miłośników jazdy o kropelce. Tyle, że oni chyba nie wybrali by wersji 130 konnej. Wybór trybu Sport powoduje późniejsze zmiany biegów, silnik zaczyna się kręcić wyżej i ochoczo wchodzić na obroty. Co prawda dźwięk jest wzmacniany systemem audio (moim zdaniem niepotrzebnie), za to dynamika jest więcej niż zadowalająca. Przy takiej mocy pod maską 208 równie dobrze czuje się w miejskiej dżungli, na podmiejskich trasach a i na autostradzie potrafi pokazać pazur. Mała kierownica świetnie leży w dłoniach, informacja zwrotna z kół jest zaskakująco dobra a zawieszenie sprawnie tłumi nierówności. Tak, najnowsza 208 jeździ bardzo dorośle i sprawie na drodze wrażenie podróżowania kompaktem. Nierówności są sprawnie tłumione, a szybkie zmiany kierunku jazdy nie powodują podpierania się auta lusterkami w zakrętach. Zaskakująca jest zwrotność, dobra widoczność z miejsca  kierowcy i przewidywalne zachowanie. Na pochwałę zasługuje też nowy i-Cockpit 3D. Oferuje dobrą czytelność, a możliwość personalizacji ustawień pozwala  na  wybór takiego widoku wskaźników, jakiego potrzebujemy w danej sytuacji, lub lubimy.

Tak, najnowszy Simba to bardzo fajne auto. Świetnie nawiązuje do legendy 205 dokładając do niej technologie niespotykane w tej klasie aut. Do tego jeździ przynajmniej jak kompakt, a wygląd nie pozwala pomylić go z konkurencją. Chcesz się wyróżnić – 208 to świetny wybór. Do tego bardzo funkcjonalny.

Arytykuł przogotowany we współpracy z https://4kolkaszczescia.pl/




Tagi: , , , , ,

Kategorie:

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *